Całe życie na walizkach
Niektóre osoby spędzają całe życie na wyjazdach. Wiąże się to z ich karierą – biznesową, naukową. Pracują nieraz w kilku różnych miastach, czasem państwach, wokół których muszą się stale przemieszczać. Trudno nazwać taki tryb życia wygodnym, jednak jest to świadomym wyborem, na który niewiele osób potrafiłoby się zdecydować. Takiemu sposobowi sprzyjają różnego rodzaju hotele. Z pewnością osoba, która stale przemieszcza się wzdłuż tych miejsc, nie będzie ciągle szukać nowych obiektów do zamieszkania. Trudno, by kupować kilka mieszkań, a jednak pewna stałość jest potrzebna każdemu do normalnego funkcjonowania. Dlatego większość z tych osób wynajmuje stale te same pokoje hotelowe. Czasem dochodzi do takich przypadków, że ten sam pokój od lat wynajmowany jest wyłącznie jednej osobie, która nocuje w nim kilka lub kilkanaście dni w miesiącu. Takie pomieszczenie zaczyna powoli być traktowane jako namiastka domu – w szafie stale wiszą ubrania, na biurku można odnaleźć dokumenty i zapisane papiery, gdzieś na podłodze znajdują się kapcie, w lodówce ulubione jedzenie. Sprzątaniem i wynoszeniem śmieci zajmuje się obsługa hotelowa. Dzięki takim rozwiązaniom podróżujący ma poczucie komfortu psychicznego i zakorzenia się powoli w hotelowej przestrzeni. Wie, że w jego pokoju nie nocuje nikt poza nim, zaczyna go więc powoli traktować jak własność. Wynajęcie nowego miejsca wiązałoby się z potrzebą ponownego oswajania przestrzeni, a tak wystarczy po męczącym dniu i podróży przyjść do hotelu, by poczuć się jak w domu. Większość z osób żyjących w ten sposób w końcu ustatkowuje się często dzięki założeniu własnej rodziny. Są jednak osoby, które potrafią spędzić tak całe życie, np. słynni profesorowie, którzy podróżują po świecie nie dla zysku, a by przekazywać swoje odkrycia i wiedzę innym.