Hotele kapsułowe
Trudno przejść obojętnie wobec takiego wynalazku, jakim jest hotel kapsułowy. Można by przypuszczać, że w Polsce taki obiekt trafiłby do muzeum karykatury, podczas gdy w Japonii jest on dość popularny. Najłatwiej wyobrazić sobie ścianę, na której znajdują się otwory-kapsuły, w których mieszczą się pojedyncze łóżka. Jak w ulu. Odgrodzić się od innych śpiących na tej samej ścianie jest łatwo – wystarczy zamknąć maleńkie drzwi o wysokości metra. Każda kapsułka jest wyposażona w elektryczne oświetlenie. Wspólne dla wszystkich są łazienki i kuchnia. Łóżka mają długość dwóch metrów, a szerokość metra. Służą głównie do spania, trudno byłoby w nich wypoczywać, chyba że ktoś odczuwa silną potrzebę izolacji. Trudno wyobrazić sobie Europejczyka zażywającego podobnego luksusu, jednak nie jest to takie skomplikowane, jeśli chodzi o obraz standardowego Japończyka według stereotypów narodowych. Wielkość pomieszczenia i zamknięcie mogą przyprawić nieprzyzwyczajonych o klaustrofobię. Każdy klient może skorzystać z radia, budzika i telewizora, które znajdują się w każdej kabinie. Zdarza się, że z hotelów kapsułowych pracownicy, którzy nie zdążyli z różnych powodów z powrotem do domu. W jednym pomieszczeniu może znajdować się kilkadziesiąt lub nawet kilkaset kapsuł ułożonych na sobie warstwowo. W 2009 roku założono pierwszy tego typu obiekt w Warszawie. Powstają one również w Europie. Korzysta się z nich zazwyczaj jednorazowo. Wyjeżdżając na wakacje, lepiej wynająć wygodniejsze i przestronniejsze lokum.