Luwr
W Luwrze dawniej mieszkali królowie Francji. Dziś znajduje się tu najbardziej znane muzeum sztuki. Można w nim obejrzeć sztukę z praktycznie każdego zakątka świata – zarówno współczesne eksponaty, jak i z najdawniejszej ludzkiej historii i prehistorii. Zwiedzanie Luwru warto rozłożyć na kilka dni. Obiekt jest tak wielki, że można się w nim zgubić, a przy tym szkoda byłoby nie zobaczyć w pośpiechu Nike z Samotraki czy najsłynniejszego dzieła malarskiego, Mona Lizy. Warto też odkrywać i poznawać te mniej znane obiekty. Ruchowi turystycznemu dopomagają niskie ceny biletów. Dzieci i studenci do 26 roku życia wchodzą za darmo, więc można tu spotkać wielu młodych ludzi odkrywających świat kultury. Pałac znany był już w średniowieczu. Początki muzeum datuje się od panowania Ludwika XIV, który wyprowadził się stąd do Wersalu. W Luwrze zostawił swoje dzieła sztuki. Dekretem Rewolucji Francuskiej zamieniono pałac w muzeum. Podzielono je na trzy sekcje, które odpowiadają strukturze architektonicznej obiektu. Za punkt wejścia służy słynna piramida budząca do dziś spore kontrowersje. Wielu ludzi uważa, że psuje ona sobą piękno pałacu. W obrębie Luwru znajdują się trzy pawilony – Sully, Denon i Richelieu. Sully prezentuje rezerwat archeologiczny, można tu obejrzeć zachowane fragmenty zamku Karola V oraz sztukę Bliskiego Wschodu. W Denon znajdują się zabytki starożytnych Egipcjan, Rzymian i Greków. Richelieu przedstawia rzeźbę francuską. W muzeum znajdują się też osobne działy związane z konkretnymi epokami i państwami. Jednodniowa wycieczka może zmęczyć nie tylko dzieci, ale też najstarszych. Zbyt duża ilość zabytków oglądana w zbyt krótkim czasie może znieczulić nawet największych koenserów.